Mimo paywalla wiadomo już, że zmiany dotyczą kluczowego elementu etykiet: ostrzeżeń o alergenach.
Dla konsumentów oznacza to koniec ery pustych fraz w rodzaju „może zawierać śladowe ilości” - i szansę na realnie czytelniejszy skład.
Nowe regulacje, nad którymi pracuje Komisja Europejska, mają ukrócić praktykę nadmiarowych ostrzeżeń, które dziś tracą sens.
Sprawdzamy, co się zmieni i jak to odczytać na sklepowej półce.