← Home Prawa kupującego / Skarbówka udaje klienta i sprawdza paragony. Co…
4 min
Prawa kupującego

Skarbówka udaje klienta i sprawdza paragony. Co to oznacza dla kupujących?

Redakcja Gastroradar
Redakcja
12.07.2026Data
4 minCzas czytania
Skarbówka udaje klienta i sprawdza paragony. Co to oznacza dla kupujących?
Zdjęcie głównegastroradar.pl
Spis treści

„Prawidłowe rejestrowanie sprzedaży to korzyść dla wszystkich” – mówi rzecznik zachodniopomorskiej KAS Sebastian Osiński. Tymczasem skarbówka w tym regionie w ciągu pół roku przeprowadziła ponad tysiąc kontroli, a w prawie 60 proc. przypadków wykryła nieprawidłowości. Temat dotyczy każdego, kto robi zakupy w sklepie lub zamawia jedzenie w lokalu – bo to właśnie brak paragonu lub błąd w stawce VAT może oznaczać, że konsument nie ma dowodu zakupu, a przedsiębiorca łamie przepisy.

Nabycia sprawdzające: jak działa kontrola skarbówki?

Od początku 2022 roku Krajowa Administracja Skarbowa ma do dyspozycji narzędzie zwane „nabyciem sprawdzającym”. Polega ono na tym, że pracownik urzędu skarbowego lub celno-skarbowego wchodzi do sklepu czy restauracji jako zwykły klient, kupuje towar lub usługę i sprawdza, czy sprzedaż została zarejestrowana na kasie fiskalnej, a klient otrzymał paragon. Jak wyjaśnia raport Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, w pierwszym półroczu 2026 roku w województwie zachodniopomorskim przeprowadzono 1054 takie kontrole. Nieprawidłowości stwierdzono w 628 przypadkach, czyli u 59,58 proc. kontrolowanych.

Skala działań rośnie – w całym 2025 roku w tym samym regionie wykonano 1780 nabyć sprawdzających, a nieprawidłowości dotyczyły 45 proc. z nich. Oznacza to, że co drugi sklep lub lokal gastronomiczny, który trafił pod lupę, nie dopełnił obowiązku wydania paragonu lub popełnił błąd w naliczeniu podatku. Kontrole obejmują nie tylko ewidencjonowanie sprzedaży, ale także prawidłowe stawki VAT – co ma bezpośrednie przełożenie na to, ile konsument płaci za produkt.

„Nabycie sprawdzające polega na nabyciu towarów lub usług przez pracownika organu podatkowego w celu sprawdzenia wywiązywania się przez sprawdzanego z obowiązków prawa podatkowego, w zakresie ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej” – tłumaczy dr Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.

Mandat za wodę i pizzę – realne konsekwencje dla przedsiębiorców

Głośnym przypadkiem, który obiegł media, była kontrola w szczecińskiej pierogarni „Ciasto i Farsz”. Pracownica skarbówki kupiła butelkę wody za 5,50 zł na kilka minut przed oficjalnym otwarciem lokalu. Nie dostała paragonu, ponieważ – jak tłumaczyli właściciele – kasa fiskalna była dopiero uruchamiana. Mimo to nałożono mandat w wysokości 500 zł. Współwłaściciel lokalu przyznał: „Efekt, mandat w wysokości 500 zł. Nie ukrywamy, że jest nam zwyczajnie przykro. W pierwszych dniach działalności człowiek skupia się przede wszystkim na tym, żeby każdy gość wyszedł zadowolony. Tym razem dobra wola okazała się kosztować nas 500 zł”.

Inny przykład to pizzeria z Trójmiasta, gdzie kontrolerki z Urzędu Skarbowego w Sopocie stwierdziły, że pizza z krewetkami została opodatkowana stawką 8 proc. VAT, podczas gdy owoce morza podlegają stawce 23 proc. Mandat wyniósł 2,5 tys. zł. Jak podaje serwis wSzczecinie.pl, w całym województwie zachodniopomorskim w 2025 roku przeprowadzono ponad 1,7 tys. kontroli, a w 2026 roku licznik szybko przekroczył 1 tys.

Kary za wykroczenia skarbowe są dotkliwe. Minimalna grzywna wynosi 480,60 zł, a maksymalna – 24 030 zł (dwudziestokrotność minimalnego wynagrodzenia). Za przestępstwa skarbowe grożą jeszcze wyższe sankcje. Dla konsumenta oznacza to, że przedsiębiorca, który nie wydaje paragonu, ryzykuje finansowo – ale też że klient, który nie otrzyma paragonu, traci dowód zakupu i możliwość reklamacji.

Co to oznacza dla kupującego? Paragon to nie tylko obowiązek fiskusa

Dla osoby robiącej zakupy spożywcze czy jedzącej w restauracji paragon jest podstawą dochodzenia praw. Bez niego trudniej udowodnić, gdzie i kiedy dokonało się zakupu, zwłaszcza w przypadku reklamacji wadliwego produktu lub błędu w cenie. W myśl przepisów konsument ma prawo żądać paragonu, a sprzedawca ma obowiązek go wydać – niezależnie od tego, czy klient o to poprosi. Jeśli paragon nie zostanie wydany, kupujący może zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej lub bezpośrednio do urzędu skarbowego.

Warto też zwrócić uwagę na stawki VAT na paragonie. W przypadku produktów spożywczych podstawowa stawka to 5 proc. (np. pieczywo, mleko, mięso) lub 8 proc. (np. przetwory, napoje). Błędne naliczenie wyższej stawki (np. 23 proc. zamiast 5 proc.) oznacza, że konsument płaci więcej, niż powinien. Jeśli podejrzewasz pomyłkę, możesz poprosić sprzedawcę o korektę paragonu. W razie odmowy – zgłosić sprawę do KAS.

Kontrole skarbówki pokazują, że problem nieprawidłowości jest powszechny. W samym Urzędzie Skarbowym w Myśliborzu na 15 nabyć sprawdzających wszystkie zakończyły się stwierdzeniem naruszenia. W Pyrzycach – osiem kontroli i osiem przypadków nieprawidłowości. Oznacza to, że w wielu sklepach i lokalach wciąż zdarza się, że sprzedaż nie jest rejestrowana, a klient nie dostaje paragonu.

Jak reagować, gdy nie dostaniesz paragonu?

Jeśli przy kasie nie otrzymasz paragonu, masz prawo go zażądać. Sprzedawca nie może odmówić – to jego obowiązek. W sytuacji, gdy mimo prośby paragon nie zostanie wydany, warto zanotować nazwę sklepu, datę i godzinę zakupu, a następnie zgłosić sprawę do właściwego urzędu skarbowego. Można też skorzystać z formularza online na stronie KAS. W przypadku restauracji podobnie – paragon lub faktura powinny być wystawione natychmiast po dokonaniu płatności.

Warto pamiętać, że brak paragonu utrudnia także ewentualną reklamację. Jeśli kupisz wadliwy produkt i nie masz dowodu zakupu, sprzedawca może odmówić przyjęcia reklamacji. Dlatego zawsze warto zachować paragon – przynajmniej do czasu, aż upewnisz się, że produkt jest w porządku. Coraz więcej sklepów oferuje paragony elektroniczne (e-paragony), które można przechowywać w aplikacji – to wygodna alternatywa dla papieru.

Kontrole skarbówki to nie tylko narzędzie fiskalne, ale też mechanizm chroniący uczciwą konkurencję. Jak podkreśla dr Sebastian Osiński, nowe narzędzie pozwala skuteczniej przeciwdziałać „zjawiskom godzącym w zasadę powszechności i równości opodatkowania, chroniąc przy tym uczciwą konkurencję”. Dla konsumenta oznacza to, że sklepy i restauracje, które przestrzegają przepisów, nie są wypierane przez tych, którzy oszukują na podatkach. A to przekłada się na stabilniejsze ceny i lepszą jakość usług.

Podsumowując: jeśli robisz zakupy w sklepie spożywczym lub jesz w restauracji, zawsze sprawdzaj, czy dostałeś paragon. Zwróć uwagę na stawki VAT – zwłaszcza przy produktach, które mogą być błędnie zaklasyfikowane. W razie wątpliwości nie wahaj się zgłosić nieprawidłowości. Twoje prawa jako konsumenta są chronione, a skarbówka – jak pokazują dane – coraz skuteczniej egzekwuje przepisy.

Redakcja Gastroradar
Redakcja

Ceny żywności i sklepowe realia.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Lidl rozsyła pilne ostrzeżenia. Czy twoje dane wyciekły?