Ponad 30 sieci bez jaj z klatki. Dino i Eurocash wciąż zwlekają. Dlaczego?

Spis treści
Wycofanie jaj z chowu klatkowego z polskich sklepów to już nie tylko trend, ale i fakt. Ponad 30 sieci handlowych całkowicie wyeliminowało z oferty tzw. trójki. Na liście maruderów, którzy wciąż zwlekają z podaniem konkretnej daty i szczegółów, znajdują się dwaj giganci – Dino oraz Eurocash. Co to oznacza dla klientów i dlaczego firmy milczą?
Koniec jaj z klatki. Które sieci już są po drugiej stronie?
W ostatnich miesiącach rynek detaliczny w Polsce przeszedł prawdziwą rewolucję. Jak informuje portal Wiadomości Handlowe, Biedronka, Żabka, Lidl, Carrefour, Intermarché, Netto, E.Leclerc czy Aldi to tylko część z grona sieci, które całkowicie wycofały jaja z chowu klatkowego. Lista firm, które zdecydowały się na ten krok, liczy już ponad 30 pozycji. Decyzje te są odpowiedzią na rosnącą świadomość konsumentów i coraz częstsze pytania o dobrostan zwierząt. Klienci oczekują nie tylko niższej ceny, ale i produktów pochodzących z bardziej etycznych źródeł.

Dino i Eurocash milczą. Co się za tym kryje?
Na tle tych zmian szczególnie wyróżniają się dwa podmioty: sieć Dino oraz grupa Eurocash (do której należą m.in. Delikatesy Centrum, abc, Groszek i Lewiatan). Obie firmy wciąż nie podały konkretnego terminu wycofania jaj z chowu klatkowego. Zamiast tego deklaracje pozostają ogólnikowe, a pytania mediów pozostają bez odpowiedzi. Eksperci rynku sugerują, że milczenie może wynikać z trudności logistycznych, ale też z obawy przed utratą klientów przyzwyczajonych do niższej ceny klatkowych jaj. Tymczasem konsumenci, którzy chcą świadomie wybierać produkty, mają prawo czuć się zagubieni.
Twoje zakupy i portfel. Co to oznacza dla ciebie?
Dla klientów Dino oraz sklepów należących do Eurocash sytuacja oznacza jedno: na razie na półkach wciąż znajdziesz jaja z chowu klatkowego. To może być zarówno zaleta – dla tych, którzy szukają najtańszej opcji – jak i wada dla osób, które celowo unikają tzw. trójek. Portal informuje, że proces wycofywania tych produktów staje się faktem, a opóźnienie Dino i Eurocash może być jednak tylko chwilowe. Brak komunikacji w tej sprawie to dla klienta ryzyko nieświadomego zakupu produktu, który za chwilę może zniknąć z rynku. Nie wiadomo też, czy po zmianie ceny jaj w tych sieciach nie wzrosną.
Co dalej? Kiedy nastąpi przełom?
Warszawska giełda przygląda się działaniom obu spółek, a analitycy spekulują, że szczegóły mogą pojawić się w najbliższych tygodniach. Więcej informacji o milczeniu sieci handlowych można znaleźć w portalu Wiadomości Handlowe. Na razie klientom pozostaje czekać na oficjalne komunikaty. Jedno jest pewne: trend całkowitego wycofania jaj z chowu klatkowego wydaje się nieodwracalny, a Dino i Eurocash prędzej czy później będą musiały podać konkretne terminy.



