Lidl odjeżdża Biedronce. Dino goni Auchan – co to oznacza dla twojego portfela?

Spis treści
Lidl umacnia swoją pozycję kosztem Biedronki, a Dino coraz śmielej depcze po piętach Auchan. Nowy ranking sieci handlowych oparty na analizie list zakupów Polaków pokazuje, kto zyskuje, a kto traci klientów. Sprawdź, czy te zmiany przełożą się na niższe ceny w twoim sklepie.
Jak zmienia się rynek handlowy w Polsce?
Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła wyraźne przyspieszenie w walce o klienta. Z analizy przygotowanej przez Listonic, która opiera się na rzeczywistych listach zakupów Polaków, wynika, że liderzy – mimo utrzymania pozycji – muszą mierzyć się z coraz ostrzejszą konkurencją. Nowy ranking sieci handlowych pokazuje, że drugi szereg graczy wrzucił wyższy bieg i realnie zagraża czołówce.

Lidl kontra Biedronka – kto wygrywa?
Najbardziej widoczną zmianą jest rosnąca przewaga Lidla nad Biedronką. Niemiecka sieć od dłuższego czasu inwestuje w promocje, poszerzanie asortymentu i nowe lokalizacje, co przekłada się na większą liczbę klientów. Biedronka, choć wciąż pozostaje liderem pod względem skali, traci dystans – jej udział w koszykach zakupowych maleje na korzyść rywala. Dla klientów oznacza to jedno: obie sieci będą musiały jeszcze mocniej walczyć cenami, aby przyciągnąć uwagę kupujących.
Dino, Auchan i DM – drugi szereg w natarciu
Nie tylko Lidl zyskuje. Dino, dynamicznie rozwijająca się polska sieć, coraz śmielej depcze po piętach Auchan. Dino wygrywa przede wszystkim lokalnością i konkurencyjnymi cenami, co przyciąga klientów zmęczonych odległymi hipermarketami. Z kolei DM, niemiecka drogeria, zagraża Hebe – oferuje szeroki wybór kosmetyków i produktów drogeryjnych często w niższych cenach. To pokazuje, że walka o klienta toczy się nie tylko w segmencie spożywczym, ale także w drogeriach.
Co to oznacza dla twojego portfela?
Przyspieszenie rywalizacji między sieciami to dobra wiadomość dla konsumentów. Im więcej graczy walczy o klienta, tym większa presja na obniżki cen, promocje i poprawę jakości obsługi. Można spodziewać się, że w drugiej połowie 2026 roku sieci będą jeszcze częściej wprowadzać czasowe obniżki, programy lojalnościowe i oferty specjalne. Dla twojego portfela oznacza to jedno: warto porównywać oferty i nie przywiązywać się do jednej sieci, bo konkurencja będzie walczyć o każdą złotówkę.
Zmiany w rankingu to sygnał, że rynek handlowy w Polsce wchodzi w nową fazę. Liderzy muszą się bronić, a goniący ich rywale nie odpuszczają. Kto na tym skorzysta? Przede wszystkim klienci, którzy mogą liczyć na niższe ceny i szerszy wybór.



