← Home Promocje i sieci handlowe / Lidl odjeżdża Biedronce. Dino goni Auchan –…
2 min
Promocje i sieci handlowe

Lidl odjeżdża Biedronce. Dino goni Auchan – co to oznacza dla twojego portfela?

Redakcja Gastroradar
Redakcja
15.07.2026Data
2 minCzas czytania
Lidl odjeżdża Biedronce. Dino goni Auchan – co to oznacza dla twojego portfela?
Zdjęcie głównegastroradar.pl
Spis treści

Lidl umacnia swoją pozycję kosztem Biedronki, a Dino coraz śmielej depcze po piętach Auchan. Nowy ranking sieci handlowych oparty na analizie list zakupów Polaków pokazuje, kto zyskuje, a kto traci klientów. Sprawdź, czy te zmiany przełożą się na niższe ceny w twoim sklepie.

Jak zmienia się rynek handlowy w Polsce?

Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła wyraźne przyspieszenie w walce o klienta. Z analizy przygotowanej przez Listonic, która opiera się na rzeczywistych listach zakupów Polaków, wynika, że liderzy – mimo utrzymania pozycji – muszą mierzyć się z coraz ostrzejszą konkurencją. Nowy ranking sieci handlowych pokazuje, że drugi szereg graczy wrzucił wyższy bieg i realnie zagraża czołówce.

Sieć Dino rozwija się dynamicznie i zyskuje klientów kosztem Auchan. Zdjęcie ilustracyjne.
Sieć Dino rozwija się dynamicznie i zyskuje klientów kosztem Auchan. Zdjęcie ilustracyjne.

Lidl kontra Biedronka – kto wygrywa?

Najbardziej widoczną zmianą jest rosnąca przewaga Lidla nad Biedronką. Niemiecka sieć od dłuższego czasu inwestuje w promocje, poszerzanie asortymentu i nowe lokalizacje, co przekłada się na większą liczbę klientów. Biedronka, choć wciąż pozostaje liderem pod względem skali, traci dystans – jej udział w koszykach zakupowych maleje na korzyść rywala. Dla klientów oznacza to jedno: obie sieci będą musiały jeszcze mocniej walczyć cenami, aby przyciągnąć uwagę kupujących.

Dino, Auchan i DM – drugi szereg w natarciu

Nie tylko Lidl zyskuje. Dino, dynamicznie rozwijająca się polska sieć, coraz śmielej depcze po piętach Auchan. Dino wygrywa przede wszystkim lokalnością i konkurencyjnymi cenami, co przyciąga klientów zmęczonych odległymi hipermarketami. Z kolei DM, niemiecka drogeria, zagraża Hebe – oferuje szeroki wybór kosmetyków i produktów drogeryjnych często w niższych cenach. To pokazuje, że walka o klienta toczy się nie tylko w segmencie spożywczym, ale także w drogeriach.

Co to oznacza dla twojego portfela?

Przyspieszenie rywalizacji między sieciami to dobra wiadomość dla konsumentów. Im więcej graczy walczy o klienta, tym większa presja na obniżki cen, promocje i poprawę jakości obsługi. Można spodziewać się, że w drugiej połowie 2026 roku sieci będą jeszcze częściej wprowadzać czasowe obniżki, programy lojalnościowe i oferty specjalne. Dla twojego portfela oznacza to jedno: warto porównywać oferty i nie przywiązywać się do jednej sieci, bo konkurencja będzie walczyć o każdą złotówkę.

Zmiany w rankingu to sygnał, że rynek handlowy w Polsce wchodzi w nową fazę. Liderzy muszą się bronić, a goniący ich rywale nie odpuszczają. Kto na tym skorzysta? Przede wszystkim klienci, którzy mogą liczyć na niższe ceny i szerszy wybór.

Redakcja Gastroradar
Redakcja

Ceny żywności i sklepowe realia.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Pomidory malinowe w Lidlu tańsze o 42 proc. I wcale nie są gorsze