← Home Prawa kupującego / Decathlon zmienia cenówki w 700 sklepach. Co…
2 min
Prawa kupującego

Decathlon zmienia cenówki w 700 sklepach. Co to znaczy przy kasie?

Redakcja Gastroradar
Redakcja
16.07.2026Data
2 minCzas czytania
Decathlon zmienia cenówki w 700 sklepach. Co to znaczy przy kasie?
Zdjęcie głównegastroradar.pl
Spis treści

Decathlon wprowadza cyfrowe cenówki w swoich sklepach na całym świecie. Firma właśnie poinformowała, że elektroniczne etykiety cenowe działają już w 700 placówkach, a współpraca z dostawcą technologii Vusion ma być kontynuowana. Dla klientów oznacza to przede wszystkim koniec sytuacji, w których cena na półce różniła się od tej wyświetlanej przy kasie. Ale nie tylko.

Jak działają nowe cenówki w Decathlonie?

Elektroniczne etykiety cenowe to niewielkie wyświetlacze montowane na półkach zamiast papierowych kartek. System jest zarządzany centralnie, więc zmiana ceny jednego produktu – lub setek naraz – zajmuje sekundy. Decathlon podkreśla, że rozwiązanie eliminuje błędy wynikające z ręcznego oznaczania towarów. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, „cyfrowe cenówki mają na celu automatyzację zarządzania cenami oraz eliminację błędów przy kasach”.

System został wdrożony w 54 krajach, a Decathlon właśnie wyposażył w niego siedemsetny sklep. To oznacza, że zmiana objęła już większość placówek sieci. W Polsce nowe cenówki pojawiły się w sklepach Decathlon stopniowo w ciągu ostatnich miesięcy – dziś są standardem we wszystkich lokalizacjach.

Elektroniczna etykieta cenowa na półce Decathlonu. Źródło: materiały prasowe.
Elektroniczna etykieta cenowa na półce Decathlonu. Źródło: materiały prasowe.

Co to oznacza dla klienta przy kasie?

Dla kupujących najważniejsza jest pewność, że cena na półce zgadza się z tą na paragonie. Dotychczas różnice zdarzały się, gdy personel nie nadążał z aktualizacją papierowych etykiet po zmianie promocji lub przecenie. Teraz aktualizacja odbywa się automatycznie i jednocześnie we wszystkich sklepach.

Z drugiej strony cyfrowe cenówki dają sieci możliwość szybszego dostosowywania cen – w górę i w dół. To może oznaczać częstsze, ale też krótsze promocje. System pozwala bowiem na zmianę ceny w ciągu kilku minut, co wcześniej wymagało zaangażowania kilku pracowników. Dla klienta oznacza to więcej okazji do zakupu w atrakcyjnej cenie, ale też konieczność baczniejszego śledzenia ofert.

Koniec z pomyłkami przy kasie?

Eliminacja błędów to główna zaleta nowego systemu. Decathlon zapewnia, że cyfrowe etykiety są połączone z kasami, więc cena skanowana przy zakupie jest identyczna jak ta wyświetlona na półce. To szczególnie ważne podczas wyprzedaży, gdy towary są przeceniane kilkukrotnie w krótkim czasie.

Warto jednak pamiętać, że nowe cenówki nie zwalniają klienta z obowiązku sprawdzania paragonu. Technologia, choć niezawodna w teorii, w praktyce bywa podatna na błędy transmisji danych. Jeśli jednak wszystko działa poprawnie, w Decathlonie nie powinno już dochodzić do sytuacji, w której klient płaci więcej, niż wskazywała etykieta.

Czy inne sieci pójdą w ślady Decathlonu?

Cyfrowe cenówki to trend, który stopniowo pojawia się w handlu detalicznym. W Polsce podobne rozwiązania testowały już wybrane sklepy spożywcze, ale na razie bez tak szerokiego wdrożenia. Decathlon, jako jedna z największych sieci sportowych na świecie, jest prekursorem – współpraca z firmą Vusion obejmuje już ponad 700 placówek w 54 krajach.

Jeśli system się sprawdzi, możemy spodziewać się podobnych inwestycji u innych graczy. Dla klientów to dobra wiadomość: mniej pomyłek, więcej przejrzystości. Ale też sygnał, że handel staje się coraz bardziej cyfrowy i dynamiczny – ceny mogą zmieniać się z godziny na godzinę, a nie – jak dotąd – z tygodnia na tydzień.

Decathlon zapowiada dalszy rozwój technologii w kolejnych sklepach. Jeśli często odwiedzacie tę sieć, od dziś możecie być spokojniejsi o zgodność cen. A jeśli traficie na promocję – sprawdźcie ją od razu, bo z nowymi cenówkami nie musi potrwać długo.

Redakcja Gastroradar
Redakcja

Ceny żywności i sklepowe realia.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Dino przecenia kawy na zapasy. Tylko do 21 lipca